Werbel, fanfary! Ujawniamy motyw tegorocznego II Rudzkiego Festiwalu Dziedzictwa Kop Gdzie Stoisz. W tym roku postanowiliśmy rozszerzyć nieco pole i do głównego hasła będącego manifestacją naszej ogólej filozofii dodać motyw przewodni edycji porządkujący festiwalowy program. Nasze tegoroczne przesłanie to „KOP PO ZWYCIĘSTWO!” Dlaczego tak? NIe chodzi bynajmniej o sezon ogórkowy, prace na działce i ducha wojny walącego do bram choć w sumie jest coś na rzeczy.
„Dig for victory” było akcją brytyjskiego Ministerstwa Rolnictwa prowadzoną w czasach II Wojny Światowej i skierowaną do mieszkańców wysp, nad któymi na skutek działań wojenych nieustanie unosiło się widmo głodu. Tym wezwaniem zachęcano obywateli do zakładania ogródków, grządek i pól warzywnych aby wyhodowane tym sposobem plony mogły wypełnić deficyt żywnościowy, a tym samym odciążyć zaangażowane w działania wojenne państwo. Anglicy sadzili masowo warzywa niemal wszędzie – w tym w fosie słynnego Tower. Wspólny wysiłek i społeczna samoorganizacja miały być cywilnym gestem solidarności z walczącymi na froncie żołnierzami i brytyjskim rządem. Na Śląsku również pojawiały się, choć nie na taką skalę, podobne inicjatywy. Już w 1916r. na terenie dzisiejszych ogrodów im. Jana Dzierżonia w Rudzie powstały „ogrody wojenno-warzywne”.
Ta akcja udowodniła, że indywidualny wysiłek pomnożony przez ilość zaangażowanych obywateli staje się społecznym faktem o dużej sile rażenia. Kiedy towarzyszy mu poczucie odpowiedzialności za świat, w naszym przypadku przede wszystkim ten najmniejszy, szansa na ocalenie wzrasta z każdą wbitą w ziemię łopatą. Żaden rząd ani wojsko nie wygrana za nas walki, którą toczymy o swoją tożsamość, lokalność oraz swobodę jej wyrażania w wszystkich jej odcieniach i niuansach. Razem uprawiamy ogród naszego dziedzictwa i wspólnie odpowiadamy za jego dary. I nie – w tym przypadku nie chodzi bynajmniej o migrantów, globalizację czy brak podpisów Prezydenta pod korzystnymi dla nas ustawami. Żeby ocalić nasze dziedzictwo musimy wpierw wygrać sami ze sobą – z naszym lenistwem, obojętnością, egoizmem, arogancją i prznoszeniem odpowiedzialności na innych. To właśnie zwycięstwo, po które zmierzamy. A że czasy są trudne to być może podświadomie wywołaliśmy ten kryzysowy temat z lasu…
Będąc jednak bardziej dosłownymi musimy przyznać, że kopać będziemy w tym roku bardziej i mocniej. A czy zwyciężymy?
Szczegóły rzecz jasna będziemy ujawniać stopniowo.
Autorem koncepcji graficznej Festiwalu jest Wojtek Bednarski.



