Kolejna akcja za nami – i to jaka! Kilkadziesiąt osób odpowiedziało na nasze wezwanie, by razem z nami ruszyć w teren i łapać Hasiomony. I uwierzcie, było co łapać!
Spotkaliśmy przedstawicieli wszelkiej maści i odmian: gatunki ziemne, wodne, błotne, skalne… Były cuchnące, szeleszczące, kolące, a także małe, zwinne osobniki i ciężkie oponiaste stwory drzemiące w gęstym mule. Steinbruch zamienił się w arenę, gdzie każdy zakątek skrywał nowe wyzwania i niespodzianki.

Żeby skutecznie działać, podzieliliśmy się zgodnie z typologią Hasiomonów – powstały sekcje: wysokościowa, leśna, akwaryczna i górnicza. Każda z nich miała swoje zadanie i każda stanęła na wysokości zadania. Efekt? Złapaliśmy wszystkie Hasiomony!
A tak już na poważnie… Czujemy ogromną radość, że wspólnymi siłami udało się kolejny raz uczynić kawałek naszego najmniejszego świata lepszym miejscem. Ale obok tej radości nie sposób nie poczuć także złości – złości na bezrefleksyjność i bezczelność, z jaką ktoś potrafi porzucić mebel w krzakach, zepchnąć do stawu ciężką oponę, podrzucić w ustronne miejsce worek pełen śmieci. Co wtedy myśli taka osoba? Liczy na to, że problem sam zniknie? Że nikt nie zauważy? Że to nie jego/jej sprawa?

Dlatego z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy przyjechali, zakasali rękawy i pokazali, że można inaczej. Że można troszczyć się o przestrzeń, z której wszyscy korzystamy.
A teraz… czas na integrację! 🙂
Do zobaczenia na kolejnych akcjach!



